madelanka blog

Twój nowy blog

Brak komentarzy

Wiesz, ja nie jestem kobietą Twojego typu. Lubię czuć kiedy mężczyzna się stara i że jestem kimś a nie kimkolwiek. Lubię rozmawiać o pogodzie i o tym co u Ciebie słychać. Lubię być,  a nie bywać.

Brak komentarzy

 

Zaczynaj! Niech wina się podzieli na pół.

Brak komentarzy

… i znów się rozpadam,  kostki lodu stopiły się w drinku jak ja w Twoich dłoniach.

Znów moja czasoprzestrzeń odliczana jest między dotknięciem Twoich dłoni a moją niecierpliwą skórą.

Wstawiona  jestem taka intrygująca. Każde słowo pamiętam zbyt dokładnie.

Brak komentarzy

Słyszę, że ta sukienka nie pasuje na dzisiaj, że zbyt zimno, że źle, w myslach odpowiadam, że właśnie ta sukienka jest dla mnie najbardziej odpowiednia na dzisiaj, na moj nastroj i pogodę.

Dużo później….

Zanurzam się w chłodnej wodzie. Płynę szybko, tak szybko jak się da. Wyrzucam te wszystkie emocje z każdym ruchem rąk i nóg.  Nagle zatrzymuję się, unoszę się na wodzie, trwam w bezruchu. Zza wielkiego okna widzę zachód słońca. Trwam tak w bezruchu. Czuje na sobie wzrok mężczyzny, który obserwuje mnie z balkonu widokowego, wydaje mi się, że on widzi jak walczę sama z sobą… poddaję się i znów Trwam w bezruchu kolejne dziesięć minut, słońce jest coraz niżej,  zaraz zniknie za drzewami. Powtarzam sobie w myślach ze nie wolno mi skupiać się na sobie. Nie liczą się moje emocje i uczucia. Powtarzam to jak mantrę. Sama sobie zakazuję tego wszystkiego. Zanurzam twarz w chłodnej wodzie. Obmywam załzawione oczy. Jestem twarda i silna, jak zawsze. Przecież ja nigdy się nie poddaję. Wieczorem mój zimno słodki przyjaciel, cukierek mój,  rozluźnia mnie.

Jedno jest pewne, byłam dziś idealna. Nawet kreska na oku wyszła równo. Czułam się bardzo pewnie i seksownie i rozumiał to nawet policjant, który po raz kolejny w tym tygodniu zatrzymał mnie za zbyt szybka jazdę, rozumiał, bo zamiast mandatu dał mi numer telefonu. Taka już jest ze mnie wiedzma na dwunastocentymetrowym obcasie.

Cos

Brak komentarzy

Jest w nim coś. Może ten uśmiech, może te oczy, a może fakt, że słucha kiedy mówię. Cokolwiek to jest, cholernie przyciąga.

G

Brak komentarzy

Punkt G ? Jaki punkt G ? Kobieta cała jest punktem G, kiedy trafi na odpowiedniego mężczyznę.

Znów jestem,  po tylu latach odnajduję siebie na nowo. Skupiam się teraz na sobie.  Przypomniałeś mi o mnie o tym co czuję. Ociekam namiętnością. Zamykam oczy i czuję Twoje usta na mojej szyi, słucham Twojego szeptu, czujesz jak drżę… Chwilowo trwaj, chcę czuć że mnie pożądasz, chcę czuć wszystkimi zmysłami… Przygryzam usta do krwi, jestem całą sobą, czuję i pragnę… znów się to dzieje. Pragnę miłości, czułości,  pożądania,  które zgubiłam po drodze, pedzialam jak szalona, teraz się zatrzymuję, znów zaczynam czuć… Otwieram oczy, świat mnie zmusza do tego w tej chwili, ale nie na długo, przypomniałam sobie o sobie… Czekam na chwilę dla siebie, wtedy znów zamknę oczy…

Brak komentarzy

„Będą się zmieniać kolory nieba, kształty i gęstość chmur, a ja ci będę odczytywać spisane w nich historie. Czasami będzie to tylko ich zarys, wówczas dopowiem ci zmyślone na poczekaniu wątki, niekiedy tak wzruszające, że tuląc się będziesz prosił, by się skończyło dobrze. I od tej pory wszystko co mi powiesz też znajdzie się w obłokach chmur i każdy będzie mógł je przeczytać, żadne słowo się nie zgubi, z wyjątkiem słowa rozwaga, które jako jedyne gdzieś mi się zatraciło. Niech nie będzie wśród naszych słów rozwagi, niech nie będzie rozwagi w twoich myślach, dookoła nas pełno jest nieszczęśliwych ludzi, którzy całe życie byli jedynie rozważni i poza swoją rozwagą nie mają nic, a już najbardziej wspomnień szalonych, których brak pozbawia ich wyobraźnię oddechu. I nie myśl już więcej o tym, że wziełam się w twoim życiu nie wiadomo skąd, ja byłam w nim zawsze, bo w przeciwnym razie – jeśli miłość przychodzi nie wiadomo skąd, to później odchodzi nie wiadomo dokąd”

I znów piszę do Ciebie listy ślepo wierząc, że kiedyś je wszystkie przeczytasz…

Zbyt

Brak komentarzy

Zbyt dużo pracuję.
Zbyt dużo pisze i czytam. Zapominam jak brzmią słowa, które piszę. Dziwne, biorąc pod uwagę moje gadulstwo.
Zbyt późno chodzę spać. Zbyt długo zasypiam. Zbyt krótko śpię.
Zbyt chciałabym poczuć dłoń sunącą wzdłuż kręgosłupa. I usta w każdym miejscu, którego dłoń dotknęła.

Brak komentarzy

Upał rozebrał mnie z ostatnich rozsądnych myśli.


  • RSS